Tanie płyty gipsowo-kartonowe
O tym, że na jakości materiałów przeważnie nie opłaca się oszczędzać wiedzą prawie wszyscy.
Sprawa dotyczy nie tylko budownictwa. Tutaj jednak zaniedbania mogą być szczególnie szkodliwe i kosztowne, ponieważ dom jest nie tylko inwestycją na lata, często finansowaną z kredytów, ale również środowiskiem w którym spędzamy dużą część życia. Jeśli oszczędzamy na materiałach kosztem ich jakości, może się to odbić nie tylko na naszym samopoczuciu, ale i zdrowiu. Najnowszą głośną sprawą są chińskie płyty gipsowo-kartonowe na rynku amerykańskim.
Problem tanich płyt gipsowo-kartonowych szkodliwych dla zdrowia pojawił się z opóźnieniem, dostrzeżono go, kiedy wadliwy materiał był już wbudowany w tysiące amerykańskich domów drewnianych. Wszystko wskazuje na to, że nadają się jedynie do rozbiórki. Jak to jednak w USA bywa, właściciele domów będą się procesować, domagając się ogromnych odszkodowań i mają szansę wygrać. U nas sprawa wyglądałaby zapewne inaczej.
Chińskie buble stosowano głównie na południowym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Kiedy w budynku rośnie wilgotność powietrza, płyty wydzielają zapach siarkowodoru (zgniłe jaja), jest to jednak zjawisko nie tylko przykre, ale również szkodliwe dla mieszkańców. Dużo krótsza okazała się też żywotność kabli w instalacjach elektrycznych, które szybko ulegają korozji.
Na szczęście właściciele polskich składów budowlanych wykazali się większą dozą ostrożności - przy próbie importu chińskich płyt gipsowych do Polski, ich jakość oceniono tak nisko, że nie zdecydowano się na ich zakup nawet za cenę stanowiącą zaledwie 30% europejskiej ceny tego produktu.
O tej sprawie zrobiło się głośno. O ilu jednak nigdy się nie dowiemy, a konsekwencje ich używania możemy odczuć dopiero po wielu latach? Produkty chińskie, często wątpliwej jakości zalewają już nie tylko sklepy zabawkowe i odzieżowe, ale również stosunkowo często pojawiają się w naszych składach budowlanych, Internecie i małych sklepikach.