Drewniana elewacja z... palet

Zastanawiałem się kiedyś jak wykorzystać palety transportowe do zbudowania dzieciom małego domku na działce. Lepszy domek drewniany niż z polipropylenu..
Tym razem nie będzie o domu typowo drewnianym, natomiast z niecodzienną elewacją wykonaną z drewnianych palet.
Model HoMe w chilijskim Curacavi zaprojektowany został przez pracownię Infiniski. Główną konstrukcję budynku stanowią używane kontenery transportowe. Wizję domu z recyclingu i to niezbyt kojarzących się z budownictwem materiałów dopełnia elewacja wykonana z drewnianych palet. Założenia projektowe to przede wszystkim niska cena, szybkie tempo budowy i recycling materiałów. Gama czy raczej nomen omen "paleta" projektów rozrasta się, a każdy z nich może być łatwo dostosowywany do potrzeb inwestora.
Przyjrzyjmy się bliżej kosztom: dom ze zdjęcia kosztował w sumie 80tys. Euro. Do budowy wykorzystano dwa kontenery transportowe na 40 stóp i dwa na 20 stóp. Drewniana elewacja nadaje nie tylko niezwykłą strukturę zewnętrzną, ale ma również konkretne zastosowanie. Z założenia ma zacieniać kontenery i w naturalny sposób je ochładzać, poprzez niezaburzony ruch powietrza między deseczkami. Kontenery natomiast zapewniają skuteczne odcięcie od warunków pogodowych i z powodzeniem odgrywają rolę stuktury nośnej domu.
Wewnątrz domu możemy zobaczyć duże przestrzenie, dobrze doświetlone przez duże szklane ściany, dodajmy ściany ruchome, dzięki którym możemy zburzyć tradycyjną granicę między wnętrzem domu, a samym otwartym zadaszeniem. Przed nadmiarem słońca chronią zewnętrzne opuszczane kurtyny. Dom ogrzewany (i chłodzony) jest za pomocą pompy ciepła z wykorzystaniem stabilnej temperatury wód gruntowych.
W przypadku polskich warunków dom wymagałby odpowiedniego docieplenia. Koszty jednak rzeczywiście są niewielkie. Kontener na 20 stóp o wymiarach 6,05 x 2,44 x 2,6 m można kupić na Allegro za około 6,5 tys. złotych. Koszt samych kontenerów wykorzystanych w Model HoMe to około 40tys. zł. Koszt palet jest niemal pomijalny.




Więcej informacji na http://www.infiniski.com/
Zdjęcia: Infiniski.